Jako rodzice, odpowiadamy za nasze dzieci...

DODANE 04.01.2019

Rozwój powikłań otyłości w wieku dorosłym rozpoczyna się w okresie dzieciństwa.

"Moja mama przez całe życie miała problem z wagą. Przez nią w emocjach zawszę chcę jeść. Kiedy ktoś mi dokuczał w szkole, zabierała mnie na lody. Kiedy coś mi się udało, świętowałyśmy w McDonaldzie. Potem ja robiłam z dziećmi i wnukami to samo.

Mama zachorowała na alzheimera i demencję. Widziałam postępowanie choroby od początku do końca. A teraz ja zaczynam zapominać rzeczy i słowa.

Myślę „O mój Boże” Ja mam to samo. Dopadło mnie to samo. To błędne koło, które trzeba zatrzymać.

Moja córka (imienia nie podam) ma artretyzm. Ma obrzęk limfatyczny, niedoczynność tarczycy. Jej córka (….) ma dziewięć lat i cierpi na celiakię.

Dzieci mojego syna mają cztery i pięć lat. Córka pięcioletnia ma autyzm, nie mówi. Ma epilepsję, zespół bezdechu sennego. Ma również problemy z trawieniem, jakieś problemy z oddawaniem moczu lub pracą jelit, miewa zatwardzenia… to straszne.

Najbardziej przerażające jest to jak wielu 5-6 latków neurolodzy faszerują ciężkimi psychotropami. To samo, gdyby kupować na ulicy heroinę. Nienawidzę tego! u Nie wiemy jak zmienić jej dietę, nic nie chce jeść poza krakersami i chipsami..."

W powstawaniu nadwagi i otyłości podkreślić należy również rolę reklam wielu produktów odżywczych skierowanych do dzieci.

 

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do analityki (google analytics, facebook) na zasadach określonych w polityce prywatności.
Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, prosimy Cię o wyłączenie obsługi cookies w przeglądarce lub opuszczenie strony.
przetwarzanie danych osobowych na ww. zasadach.